O co pytać sprzedającego Bardzo dużo możemy dowiedzieć się bezpośrednio od sprzedającego, ponieważ tak naprawdę ma on największą wiedzę na temat sprzedawanej nieruchomości. I nie chodzi tu tylko o kwestie formalne, takie jak na przykład prawo własności, wpisy w księdze wieczystej prowadzonej dla lokalu- te powinny zostać
O co pytać przy zakupie mieszkania z rynku wtórnego? W przypadku mieszkań z rynku wtórnego, pytania mają nieco inny charakter. W pierwszej kolejności musisz pamiętać, aby dowiedzieć się: Czy są jakieś wady techniczne mieszkania? Jak przedstawia się stan techniczny bloku? Jakie są opłaty (czynsz, woda itp.)?
Kiedy w czasie oglądania auta używanego poprosimy sprzedawcę o historię pojazdu lub numer VIN, a ten będzie unikał odpowiedzi w tym temacie, należy zachować szczególną ostrożność lub nawet zrezygnować z zakupu samochodu - jego stan techniczny może okazać się o wiele gorszy niż na to wygląda.
Od 2020 r. za niepoinformowanie starosty o sprzedaży lub kupnie samochodu, grozi kara od 200 do 1 000 zł. Zgłoszenie zbycia lub nabycia pojazdu to nie jest to samo co przerejestrowanie go. Jeśli kupiłeś lub sprzedałeś niedawno auto, przeczytaj artykuł i dowiedz się, jakie masz obowiązki, żeby uniknąć mandatu.
Posty: 2.283. RE: Oszukany przy zakupie auta - proszę o pomoc. no to złóż pozew w sądzie to sie przekonasz czy jesteś poszkodowanym w tej transakcji a takie zasłanianie sie że to sprzedający to bzdura bo to ty poświadczyleś tą umowe i posłużyłeś się nią z pełną świadomością w urzędach-pomińmy role sprzedającego.
O co muszę pytać przy kupnie telefonu? 2015-02-22 17:27:31; Co sądzisz o kupowaniu telefonu komórkowego na allegro? 2013-05-13 19:50:07; Pomozecie w kupowaniu prezentów? 2012-12-22 12:47:50; Pytać pytać pytać bo nudy ;pp 2013-05-13 17:25:20; Czy trzeba coś podpisywać przy kupowaniu telefonu w media markt? 2014-08-03 19:18:48
. Kupno używanego samochodu w 5 krokach 1. KALKULACJE Jaki masz budżet? Zastanów się ile pieniędzy poświęcisz na samochód. Kalkulacje oprzyj na tym ile chcesz wydać oraz ile możesz wydać. Jeśli już przekalkulujesz swój budżet, a zakup nie ma być dokonywany z odłożonych pieniędzy, znajdź źródło finansowania. Są dwa rozwiązania: znajdziesz pożyczkodawcę na własną rękę lub, w przypadku dokonywania zakupu w komisie, możesz się zdać na bank, z którym sprzedający współpracują. Jakie są dodatkowe koszty? Dokonując podsumowania finansów nie zapominaj o tym, że cena samochodu to nie jedyny wydatek. Dolicz wszystkie dodatkowe obciążenia, takie jak podatek, opłata za przegląd i przerejestrowanie pojazdu. Sprawdź też ile wyniesie Cię ubezpieczenie. Najlepiej porównaj różne oferty. Być może korzystnie będzie zmienić firmę (chociaż z powodu kilku złotych różnicy nie zawsze warto porzucać starą, zaufaną). 2. POSZUKIWANIA Jakie masz potrzeby? Znając swój budżet możesz rozpocząć poszukiwania samochodu. Istotne jest, abyś trzymał się swoich potrzeb, a nie pragnień. Bardzo często błędem kupujących jest wybranie pojazdu, który nie spełnia swojego zadania. Dla przykładu, jeśli potrzebujesz samochodu, którym podwieziesz dzieci do szkoły i zabierzesz ze sklepu duże zakupy, nie przyglądaj się ofertom sportowych aut, mimo że są bardzo kuszące. Druga istotna rzecz to koszta eksploatacji. Pojazd z dużym silnikiem dostarczy Ci nie lada wrażeń, ale nie tylko przyjemnych – koszty paliwa i ubezpieczenia mogą zrujnować Twoje finanse. Jeżeli chcesz wybrać auto dopasowane do swoich potrzeb i możliwości, zapoznaj się z poradami zawartymi w artykule "Jak wybrać samochód". Jakie są ceny rynkowe? Po wybraniu konkretnych ofert sprzedaży zorientuj się jakie są rynkowe ceny takich modeli. Uwzględnij rocznik, przebieg, stan wnętrza, to ilu było właścicieli, w jakim stanie jest tapicerka i inne rzeczy istotne dla wartości samochodu. Nie kieruj się intuicją i wyczuciem, bo o cenie ostatecznie decydują realia rynku, a nie widzimisię sprzedającego lub kupującego. Komis czy osoba prywatna? Kupić z komisu czy od prywatnej osoby? W żadnym z przypadków nie masz gwarancji, że zostaniesz uczciwie potraktowany. Jeżeli chodzi o komisy, to przygotuj się na to, iż cena będzie nieco wyższa niż przy zakupie bezpośrednim. W firmie, która dba o renomę możesz liczyć na fachową obsługę. Wyższa cena będzie oznaczała sprawdzoną i potwierdzoną jakość samochodu. Jeśli znasz handlowca, który cieszy się dobrą opinią, zastanów się czy nie skorzystać z jego oferty. 3. KONTAKT O co zapytać przez telefon? Pierwszym etapem będzie kontakt telefoniczny. Postaraj się podczas rozmowy zdobyć jak najwięcej informacji o samochodzie. Przygotuj sobie listę wszystkich istotnych pytań i zadaj je. Oszczędzi Ci to czasu, który zmarnowałbyś jeżdżąc na oglądanie aut nie odpowiadających Twoim oczekiwaniom. - Ile auto ma lat? - Ilu miało właścicieli? - Czy jest powypadkowe? - Czy były w nim wykonywane duże naprawy? - Jaki jest stan tapicerki? - Jaki jest stan lakieru? To tylko przykładowe pytania. Poświęć chwilę na to, by się zastanowić co jest istotne i wynotuj sobie to na kartce papieru – będzie Twoją ściągą podczas rozmowy. Jaki jest stan techniczny samochodu? Kupując samochód od prywatnej osoby koniecznie dowiedz się, czemu sprzedaje ten pojazd. Jeżeli nie poda sensownego powodu, możesz nabyć podejrzeń, iż chodzi o problemy z jego stanem technicznym. Podobnie, jeśli sprzedający będzie miał obiekcje, gdy zaproponujesz oglądnięcie auta przez Twojego mechanika. Poproś o dokumentację samochodu – historię napraw, rachunki, książeczkę serwisową. Pamiętaj, że po sfinalizowaniu transakcji będzie już za późno na zgłaszanie jakichkolwiek obiekcji. Wszystkie ewentualne usterki techniczne staną się wyłącznie Twoim problemem. Jaki jest stan prawny samochodu? Oprócz stanu technicznego musisz koniecznie sprawdzić stan prawny pojazdu. Czy osoba sprzedająca Ci samochód rzeczywiście jest właścicielem? Czy nie został on ukradziony? Tę ostatnią informację możesz zdobyć samodzielnie za pomocą elektronicznej platformy ePUAP (Platforma Usług Administracji Publicznej) lub udać się na policję i podać im numer rejestracyjny. Istnieje też możliwość, że auto jest objęte zastawem rejestrowym (stało się zabezpieczeniem kredytu). Informacja na ten temat jest dostępna w Centralnej Informacji o Zastawach Rejestrowych w Warszawie. W przypadku, gdy bank kredytuje Ci zakup pojazdu, on to sprawdzi. 4. OGLĘDZINY Na co zwrócić uwagę? Podczas oględzin samochodu zwróć uwagę na kilka istotnych rzeczy: - Czy opony są zużyte równomiernie? Jeżeli nie, może to oznaczać, iż samochód będzie wymagał naprawy zawieszenia. - Czy na lakierze nie widać śladów po malowaniu? To wyraźny sygnał, że auto brało udział w stłuczce. - Czy w szczelinach podwozia nie znajduje się błoto, resztki liści itp? Może to wskazywać na pochodzenie auto z terenów powodziowych lub na intensywną eksploatację w terenie. - Jaki jest stan pedałów, kierownicy, siedzeń, gałki zmiany biegów, dywaników? Jeśli są mocno zużyte, a licznik samochodu wskazuje mały przebieg, jest bardzo prawdopodobnej, iż został przekręcony i ktoś próbuje Cię oszukać. Co sprawdzić podczas jazdy próbnej? Nadszedł moment na jazdę próbną. Poświęć jej tyle czasu, ile to możliwe. Najczęstszym błędem jest odbycie jej jak najszybciej – w takim przypadku nie zdążysz zauważyć ew. usterek. Daj sobie szansę, aby przyjrzeć się samochodowi na spokojnie. Nie musisz być mechanikiem. Podstawowe defekty wyłowisz nawet nie znając się na rzeczy. Zwróć uwagę - czy samochód łatwo się odpala? - czy na desce rozdzielczej działają wszystkie kontrolki? - czy silnik pracuje równo? - czy pedał hamulca reaguje odpowiednio? - czy podczas hamowania nie znosi samochodu na którąś stronę? - czy biegi wchodzą lekko? Druga sprawa, nie mniej istotna, to sprawdzenie ergonomii pojazdu: - Czy dobrze się w nim siedzi? Jeśli nie zwrócisz na to uwagi, a okaże się, iż po kilkudziesięciu minutach jazdy nowym autem zaczynają boleć Cię plecy, będziesz nie tylko obolały, ale i okropnie rozczarowany. - Czy bez problemu możesz obsługiwać kokpit? Może być niedostosowany do Twojego wzrostu i budowy ciała lub po prostu źle zaprojektowany. - Czy masz dobrą widoczność, także w lusterkach? Jest to istotne dla bezpieczeństwa jazdy. Jeżeli z wnętrza samochodu masz problemy z obserwowaniem otoczenia, być może nie jest to model dla Ciebie. - Czy miejsca pasażerów są wygodne i łatwo dostępne? To istotne, jeżeli szukasz auta, które przewiezie Twoją rodzinę lub przyjaciół. - Jaka jest pakowność bagażnika? Nie każdy model ma dobrze rozplanowaną przestrzeń. Poza tym ładowność może być drastycznie ograniczona np. instalacją gazową. Wydaje się, iż są to szczegóły, na które być może nie zwróciłby uwagi mechanik. Jednak dla Ciebie, jako użytkownika, będą miały kluczowe znaczenie. 5. ZAKUP Czy usterka to dyskwalifikacja? Jeżeli samochód posiada jakąś usterkę, nie oznacza to jeszcze, iż automatycznie musisz zrezygnować z jego zakupu. Tym bardziej, jeśli zostałeś o niej poinformowany przez sprzedającego. Oznacza to, iż podchodzi on do transakcji w uczciwy sposób i są spore szanse, że nie zataił innych mankamentów. Dlatego dobrze się zastanów, czy nie warto jednak kupić takiego pojazdu. Przede wszystkim skontaktuj się z mechanikiem i zapytaj ile będzie kosztować naprawa. Bazując na tym możesz oszacować opłacalność zakupu lub przystąpić do dalszych negocjacji, mających na celu obniżenie ceny z uwzględnieniem kosztów remontu. Jak się targować? Będąc już zdecydowanym na zakup samochodu, spróbuj stargować jego cenę. Ta, którą podano jako wyjściową, zazwyczaj zawiera w sobie pewien margines – możesz liczyć, iż po pertraktacjach uda Ci się zaoszczędzić trochę pieniędzy. Drugim sposobem uczynienia transakcji bardziej korzystną jest nakłonienie sprzedającego, aby dorzucił coś do samochodu. Mogą to być chociażby nowe wycieraczki, dywaniki czy pokrowce na siedzenia. Nie są to drogie rzeczy, więc przy odrobinie zdolności handlowych powinieneś zdołać przekonać kontrahenta do takiego gestu.
Uważaj z zaliczkami i zadatkami – zwłaszcza tymi wpłacanymi jeszcze przed obejrzeniem samochodu Laik z miernikiem lakieru w dłoni to łatwy cel dla oszusta: wystarczy wymienić części "w kolor" Na oględziny warto zabrać ze sobą fachowca albo kogoś emocjonalnie niezwiązanego z zakupem auta – pomoże ostudzić emocje Ja to już tyle samochodów kupiłem, znam się na tym i w konia zrobić się nie dam! A jak trzeba, to na oględziny zabiorę szwagra, on kiedyś miał romans z żoną takiego jednego mechanika, zna się na rzeczy. Mój kuzyn to z miernikiem lakieru jeździ, jak chce kupić – nic nie umknie jego czujności. Doprawdy? Już nie raz słyszeliśmy takie buńczuczne zapowiedzi ze strony kupujących, a potem, gdy delikwent w końcu docierał do domu, okazywało się, że ta wymarzona "igła" to jednak wcale nie taka, jak powinna być, i trzeba zaraz szykować pieniądze na remont. Albo czegoś brakuje w papierach, albo, albo... Owszem, zakup auta na rynku wtórnym to nie jest wiedza tajemna, niedostępna dla zwykłych śmiertelników – sęk w tym, że zakupowi często towarzyszą emocje, a one (choć brzmi to banalnie...) naprawdę nie są dobrym doradcą. W takiej sytuacji naprawdę łatwo się pogubić, zwłaszcza wtedy, gdy komuś się jedynie wydaje, że wie, jak dobrze kupić używany samochód. Nasza lista dziesięciu najczęściej popełnianych błędów powinna jednak przynajmniej w pewnym stopniu zmniejszyć ryzyko związane z zakupem. Jednak po kolei. /11 1 — nie kupuj auta, które nie spełnia twoich potrzeb Mecum Auctions Podstawa udanego zakupu to jasne i precyzyjne określenie własnych oczekiwań względem danego samochodu. Jeżeli jesteś np. młodym singlem i możesz sobie na to pozwolić, możesz kupić np. coupé albo kabriolet, gdy z kolei masz rodzinę, to – siłą rzeczy – jeden mały i ciasny samochód nie będzie dla ciebie. Jeśli jeździsz dużo po mieście, raczej nie kupuj diesla, z kolei gdy priorytetem są dalekie trasy, omijaj małe wolnossące benzyniaki połączone z dużym i ciężkim nadwoziem. Brzmi trywialnie? Owszem, jednak pod wpływem emocji nie każdy o tym pamięta... A, bo miał ładny kolor i był w dobrym stanie, ale teraz wozi powietrze i nie ma go gdzie parkować. Dodatkowy problem polega na tym, że np. nie zawsze samochód przypisany do danego segmentu musi wykazywać się cechami typowymi dla większości innych aut tej klasy. Przykład: masz ok. 20-25 tys. zł, wybierasz kombi, bo masz dwójkę dzieci, więc wozisz wózki i inne dziwne "gabaryty", ale chcesz, żeby samochód dawał trochę przyjemności z jazdy, zatem automatycznie myślisz np. o BMW serii 3 (E91) czy Audi A4 Avant (B7). I gdy jeździsz sam, wszystko jest OK, ale gorzej robi się wówczas, kiedy trzeba spakować się na wakacje: przeciętny bagażnik, z tyłu miejsca mniej niż np. w Passacie, Lagunie czy nawet Octavii – jak się z tym wszystkim zmieścić? Żeby uniknąć sytuacji tego typu, zawsze bierz pod uwagę indywidualne cechy danego modelu i – jeśli sprzedawca się zgodzi – przymierz np. wózki do kufra, posadź też dzieci na tylnej kanapie. Przeanalizuj wszystkie hipotetyczne sytuacje i zastanów się, czy np. zazwyczaj podnoszący koszty eksploatacji napęd 4x4 jest absolutnie niezbędny i czy przypadkiem dopłacanie pewnej sumy, żeby potem raz w roku wjechać na zaśnieżoną górkę, to naprawdę dobry pomysł. /11 2 — kupisz za ostatnie pieniądze, to zabraknie środków na tzw. pakiet startowy Istockphoto Geneza tego błędu jest dość oczywista i łatwa do wytłumaczenia. Wyobraź sobie, że przeglądając ogłoszenia w założonym budżecie, nagle zauważasz, że jeśli tylko odrobinę dołożysz, to osiągniesz pułap cenowy np. nowszej wersji albo mocniejszego silnika. A kto nie chciałby młodszego samochodu z mocniejszym motorem? Właśnie. Problem polega na tym, że działając w ten sposób, pozbawiasz się środków na ewentualny tzw. pakiet startowy (patrz dalej) oraz – co równie niebezpieczne – wchodzisz w rejon samochodów najtańszych, jeśli chodzi o dany rocznik, model, wersję… A to już wyraźnie zwiększa ryzyko wtopy. W przypadku nieco starszych samochodów używanych – a takie na naszym rynku dominują – wspomniany pakiet startowy zazwyczaj obejmuje co najmniej wymianę oleju i filtrów, nierzadko też np. hamulce, opony, rozrząd. Nie jest też tajemnicą, że samochody trafiające na rynek wtórny mogą mieć jakieś usterki, przez które ktoś właśnie postanowił się ich pozbyć. Z tego względu wydanie całego założonego budżetu na samochód to dobrowolne proszenie się o kłopoty – z uziemieniem świeżego nabytku włącznie. Lecz i to nie wszystko, bo samochód też trzeba zarejestrować i – na jakimś etapie – ubezpieczyć, a to też koszty. /11 3 — uważaj, gdy brakuje historii auta, danych sprzedającego, dokumentów Auto Świat A, bo wie Pan, książka gdzieś była, tylko się zgubiła. Tak, rozrząd był robiony, ale żona gdzieś zapodziała rachunki. No sprzedaję, bo sprowadziłem dla siebie, ale teraz potrzebuję pieniędzy na dom. Nie, w umowie widnieje kto inny, ale ja to od niego kupiłem... Fakty są takie, że weryfikacja – zarówno samochodu, jak i sprzedającego – to podstawa. Jeśli chodzi o sam pojazd, to sposoby na zdalną weryfikację historii i przebiegu opisaliśmy w artykule (Jak sprawdzić historię samochodu?), teraz przypomnimy jedynie o tym, że zazwyczaj będzie potrzebny numer nadwozia (VIN) i (lub) tablic rejestracyjnych. Zwłaszcza jeśli wybierasz się gdzieś dalej na oględziny używanego samochodu, lepiej najpierw upewnij się, że jego historia choćby z grubsza pokrywa się z tym, co opowiada sprzedający. Jeżeli chodzi o samochód z zagranicy, dowiedz się, czy cena podana w ogłoszeniu obejmuje tzw. opłaty (akcyza, tłumaczenia). Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, zweryfikuj legalność pochodzenia auta, czy np. jego numer vin nie figuruje w bazie skradzionych samochodów. Z weryfikacją sprzedającego będzie trudniej, ale np. w przypadku komisu można spróbować poczytać opinie w internecie – jeśli negatywnych lub pozytywnych jest wystarczająco dużo, można próbować wyciągnąć jakieś wiążące wnioski. Ostrożnie podchodź do podejrzanie świeżych książek serwisowych, wypełnionych podobnym charakterem pisma. Uwaga: u części producentów obowiązują już tzw. książki elektroniczne, więc w takim wypadku tłumaczenia sprzedającego o braku książki są prawdziwe. Z kolei w niektórych przypadkach (np. Grupa VAG) w książce powinny znajdować się oryginalne wyklejki, zawierające numer VIN oraz "zakodowane" wyposażenie dodatkowe danego egzemplarza. Podpisując umowę, zawsze sprawdź dane sprzedającego, porównaj je z dowodem osobistym (jeśli to zwykła umowa), unikaj umów in blanco albo tzw. na Niemca. Dopilnuj, żeby sprzedający wydał wszystkie niezbędne papiery: dowód rejestracyjny, kartę pojazdu (auto zarejestrowane w Polsce), blankiet OC. Porównaj widoczny w dokumentach VIN samochodu z tym, co wybito na nadwoziu – wystarczy jedna drobna nieścisłość, żeby urzędnik nie chciał zarejestrować auta. /11 4 — pamiętaj o dopełnieniu formalności po zakupie Auto Świat Co prawda, na kupującym nie ciąży jakaś duża liczba obowiązków, jednak w przypadku zwykłej umowy kupna należy w ciągu 14 dni od daty widniejącej na umowie złożyć w urzędzie skarbowym druk "PCC-3" i uiścić 2 proc. podatku od czynności cywilnoprawnych. Z obowiązku zwolnieni są wszyscy ci, którzy kupują samochód na fakturę VAT oraz VAT-marża, ale uwaga – w drugim wypadku nieuczciwy sprzedający ma pewne pole do manewru, bo może się okazać, że auto pochodzi z innego kraju UE i zostało kupione w cenie netto, ale w Polsce podatku VAT już nie odprowadzono! Na rejestrację auta jest co prawda 30 dni, ale w praktyce za przekroczenie terminu kary raczej nie grożą. /11 5 — priorytetem nie musi być jak najniższy przebieg Raf Coolen Wielu kupujących popełnia błąd polegający na tym, że skupia się nie na stanie technicznym danego egzemplarza, lecz głównie na tym, co pokazuje licznik kilometrów. A ponieważ nieuczciwi handlarze ochoczo wychodzą takim oczekiwaniom naprzeciw i odpowiednio dopasowują przebieg swoich samochodów, to sytuację na rynku mamy taką, jaką mamy. Żebyśmy się jednak dobrze zrozumieli: też jesteśmy zwolennikami niskiego przebiegu, tyle że samochody najbardziej chodliwe na naszym rynku wtórnym mają już najczęściej po 8-12 lat, a – powtórzmy! – w takim wypadku na pierwszy plan powinny wysunąć się stan techniczny i ogólna kondycja kluczowych podzespołów oraz dobrze udokumentowana historia serwisowa. Prawda jest taka, że nawet auto z wysokim przebiegiem, ale regularnie serwisowane i zadbane, powinno jeszcze bezawaryjnie posłużyć. Problem może za to stanowić np. korozja blach, bo w takim wypadku ładowanie grubych sum w remontowanie karoserii starego auta zazwyczaj mija się z celem. /11 6 — nie poluj na okazje cenowe Auto Świat Okazje cenowe? Bezpieczniej będzie założyć, że takowe nie występują. Od tej reguły są wyjątki, gdy np. ktoś musi naprawdę szybko pozbyć się auta ze względu na sytuację rodzinną, ale nie licz raczej na to, że prezent dostaniesz od komisu czy handlarza. Samochody tanie są... tanie nie bez powodu – to złota zasada, o której zawsze warto pamiętać. Żeby uzyskać obraz średnich cen danego egzemplarza, porównaj podobne oferty wystawione na portalach ogłoszeniowych. Pamiętaj o tym, żeby specyfikacja była jak najbardziej zbliżona, gdyż teoretycznie nawet podobne do siebie auta mogą różnić się ceną ze względu np. na (nie)udany silnik lub skrzynię biegów. /11 7 — skorzystaj z fachowej pomocy podczas oględzin archiwum / Auto Świat Jeżeli nie znasz się za dobrze na samochodach i chcesz uniknąć wpadki podczas oględzin, zabierz ze sobą kogoś, kto się zna. Tylko tyle i aż tyle. Najlepiej skorzystać z pomocy zaprzyjaźnionego mechanika lub blacharza, a jeśli nikogo takiego nie masz, po prostu ustal ze sprzedającym, że w ramach oględzin podjedziecie wspólnie do serwisu lub stacji kontroli pojazdów. Sprzedający odmawia i twierdzi, że "po nowe auto, to do salonu"? Uważaj! Jeżeli nie możesz zabrać ze sobą fachowca, tak czy inaczej, spróbuj zorganizować jakieś towarzystwo – na przykład kogoś, kto będzie studził twoje rozpalone emocje. Często zdarza się tak, że w stanie podekscytowania błąd może popełnić nawet ktoś, kto trochę na używanych autach się zna. /11 8 — porządnie obejrzyj, zrób jazdę próbną ACZ / Auto Świat O ile to możliwe, warto zabrać ze sobą miernik grubości lakieru (ale uwaga: korzystanie z niego oraz interpretowanie wyników wcale nie jest takie łatwe!), a także poprosić sprzedającego, by przynajmniej wstawił auto na podnośnik (część komisów ma taką możliwość, natomiast w przypadku zarejestrowanego pojazdu nie powinno chyba być problemu z wycieczką do stacji kontroli, prawda?). Jazda próbna to absolutny mus i jeśli sprzedający próbuje się od niej wymigać, to chyba jednak lepiej dany egzemplarz odpuścić. Część sprzedających chce prowadzić samemu i nie wpuszcza klienta za kółko, ale to i tak lepiej niż całkowity brak jazdy testowej. Uwaga: w przypadku aut z komisu bez polskich tablic jazda próbna faktycznie może być problematyczna, choćby ze względu na kwestie związane z ubezpieczeniem, a kilka metrów w przód i tył po placu to mało... Podczas oględzin sprawdź numer VIN, stan opon, hamulców, spójrz, czy samochód nadmiernie nie dymi. /11 9 — nigdy nie lekceważ "błahych" usterek Igot Kohutnicki / Auto Świat Najbardziej znany przypadek to "klima do nabicia", czyli niby działa, ale jednak nie... działa. Jeżeli sprzedający uczciwie przyznaje, że coś w danym samochodzie się zepsuło, to na pewno duży plus. Gorzej, gdy ktoś twierdzi, że to jedynie błahostka, którą da się usunąć przy minimalnym nakładzie czasu i środków – jeśli faktycznie tak jest, to niech sprzedający zajmie się tym sam i da znać, kiedy samochód będzie już sprawny. "Klima do nabicia" to jednak nie metoda na uniknięcie odpowiedzialności z tytułu rękojmi, bo jeśli np. konieczna okaże się wymiana kompresora, to konsument może – o ile na umowie nie zaznaczono inaczej – dochodzić swoich praw od sprzedawcy. Co innego, jeśli w dokumencie sprzedaży znajdzie się zapis o tym, że klima nie działa – w takim wypadku kupujący wiedział, co bierze. Uwaga: o rękojmi pisaliśmy w artykule "Sprzedał auto z wadą i teraz zapłaci odszkodowanie" – tu przypomnimy jedynie, że przysługuje ona każdemu, niezależnie od tego, czy sprzedającym jest komis, czy osoba prywatna. Przepisy stoją po stronie kupujących, ale lepiej jednak przyłożyć się do oględzin niż potem bujać się po sądach różnych instancji. /11 10 — nie zgadzaj się na zaniżenie kwoty Wie Pan co, trochę niżej napiszemy na umowie, bo tak to ja nie zarobię, no i z ceny bez tego nie zejdę... Albo: pisz Pan mniej, to i podatek od czynności cywilnoprawnych niższy będzie! Drobny, aczkolwiek skuteczny szantażyk, któż go nigdy wcześniej nie słyszał? Tyle że "drobny" to w tym wypadku pozory, bo gdy jednak na jaw wyjdzie jakaś wada ukryta i nawet gdy uda się coś wywalczyć z tytułu wspomnianej wyżej rękojmi, to sąd uzna roszczenie wyłącznie do kwoty widocznej na umowie (jeśli transakcji dokonano gotówką i nie da się udowodnić – np. potwierdzenie przelewu – że było inaczej!). /11 Naszym zdaniem Auto Świat Nawet jeśli część tych porad wyda wam się oczywista, to... i tak się z nimi zapoznajcie. Wiemy z doświadczenia, że kupujący postawiony w stresującej sytuacji potrafi pomylić się jak typowy żółtodziób. A oszust bezwzględnie to wykorzysta. Lepiej chyba najpierw się porządnie przygotować niż potem mierzyć się z konsekwencjami!
Kiedy decydujemy się na kupno samochodu, który był już używany nie tylko przez jednego właściciela musimy zwrócić uwagę na kilka ważnych kwestii, ale również zaznajomić się z tematyką motoryzacyjną. Wybierając auto warto zadać kilka istotnych pytań sprzedającemu, które mogą zadecydować o kupnie, bądź rezygnacji z zakupu samochodu. Dobrze wiedzieć, o co pytać przy zakupie auta i na jakie informacje zwrócić szczególną uwagę. O co pytać przy zakupie samochodu? Oto kilka najważniejszych pytań. Zarówno kupno jak i sprzedaż samochodu, który miał już innych właścicieli to nie lada wyzwanie, ale nie musi być też bardzo uciążliwe. Jeśli chcemy to robić na własną rękę, możemy, ale musimy się liczyć z tym, że będzie trzeba poświęcić trochę czasu. Możemy też sięgnąć po poradę ekspertów zatrudnionych w skupie aut Gdynia i udać się tam zarówno po wycenę, jak i fachowe doradztwo. Jeśli jednak zaufamy wyłącznie sobie, to nie ulega to wątpliwości, że zajmie to nam więcej czasu – szczególnie wtedy, gdy nie znamy się na samochodach lub nie wiemy, na co zwracać uwagę podczas wyboru auta. Już w czasie wstępnej rozmowy telefonicznej warto zapytać o szczegóły, ponieważ pomoże nam to zaoszczędzić czas i pieniądze. Oto kilka wskazówek: po pierwsze zapoznaj się z ofertą, zwróć uwagę, czy w ofercie są wszystkie najważniejsze informacje, zapytaj o nr VIN jeśli go nie ma w ogłoszeniu, sprawdź nr telefonu sprzedawcy, czy aby nie jest handlarzem zapytaj o wszelkie informacje, które nie zostały zawarte w ogłoszeniu: przebieg, rocznik itp. zapytaj jak długo sprzedający używał auto, czy jest jego pierwszym właścicielem, czy handluje samochodami. To jedne z głównych pytań, które można zadać rozmawiając z ogłoszeniodawcą przez telefon. Pamiętajmy również, że jeśli mamy do czynienia z sytuacją, że osoba sprzedająca dany samochód jest handlarzem, to jeszcze nie powód, by się wycofać z kupna tego samochodu. Można kupić auto od handlarza, ale wówczas trzeba zachować trochę więcej ostrożności. Przejechać się na jazdę próbną, lub nawet do stacji kontroli pojazdów, by sprawdzić usterki i uniknąć wad ukrytych samochodu. Kupno samochodu używanego – skorzystaj z pomocy specjalistów Kupując używany samochód, musimy mieć na względzie, że może on nie być w idealnym stanie, ale zawsze możemy skorzystać z pomocy ekspertów. Zarówno kupując auto od prywatnego ogłoszeniodawcy, jak i w skupie aut Gdynia, możemy sięgnąć po radę specjalistów. Do prywatnego sprzedawcy możemy udać się ze znajomym mechanikiem, lub pasjonatem mechaniki, który podpowie, na co zwrócić uwagę, a także może wyłapać usterki, których my, jako laicy nie mamy pojęcia. Podobnie jest ze skupem samochodów używanych Gdynia, gdzie przy zakupie, jak i sprzedaży auta możemy liczyć na poradę od specjalisty zatrudnionego w tej firmie. Skup aut Gdynia, to gwarancja przemyślanej sprzedaży, jak i zakupu auta. Warto udać się i skonsultować w tej sprawie, bo kto jak nie właśnie specjaliści mogą nam pomóc w wyborze.
Planujesz kupić używany samochód. To oczywiste, że zależy Ci na tym, aby jego kondycja była jak najlepsza. Dlatego w zakupie kieruj się zasadą ograniczonego zaufania i nie wierz we wszystko, co przeczytasz w ogłoszeniu sprzedającego. Informacje tam zawarte nie zawsze i nie w pełni odzwierciedlają stan faktyczny. Dlatego PYTAJ. Po rozmowie może okazać się, że trafiłeś na całkiem dobrą ofertę lub wręcz przeciwnie. O co pytać i jak pytać, czyli PRZYGOTUJ SIĘ DO ROZMOWY Jeśli rozmowa ze sprzedającym ma spełnić Twoje oczekiwania i rozwiać wszystkie ewentualne wątpliwości, powinieneś się do niej przygotować. W przeciwnym wypadku może okazać się, że jakieś pytanie zupełnie Ci umknie, o czymś zapomnisz, a efekt przeprowadzonej rozmowy po prostu do niczego Ci nie posłuży. Dobrze sformułowane pytania i odpowiednio przeprowadzona rozmowa pozwolą zaoszczędzić Ci zarówno czas, jak i pieniądze. Nie będziesz np. musiał jeździć i oglądać pojazdów, których i tak byś nie kupił. Pamiętaj, że nie zawsze jest tak, że niezbyt wyczerpujące i mało precyzyjne odpowiedzi to sygnał, że oferta jest niewarta uwagi. Może sprzedający w ogóle nie interesuje się motoryzacją? Może wszystko, co robił ze swoim autem ograniczało się do jeżdżenia i tankowania, a całą resztę załatwiał sprawdzony warsztat samochodowy lub serwis? Najważniejsze aby odpowiedzi na zadawana pytania były spójne, stwarzały wrażenie wiarygodnych i w wybranych przypadkach miały potwierdzenie w dokumentacji pojazdu. Zanim przystąpisz do rozmowy… Przeczytaj dokładnie ogłoszenie o sprzedaży samochodu. Sprawdź, jakich danych wymaga formularz ogłoszenia i czy informacje zostały wyczerpująco zawarte w formularzu przez sprzedającego. Dowiedz się, czy sprzedający oferuje swój prywatny samochód, czy może jest handlarzem (np. wpisując w wyszukiwarkę numer telefonu, dowiesz się, że dana osoba oferuje także inne pojazdy na wtórnym rynku motoryzacyjnym) Jeśli dysponujesz numerem VIN pojazdu, sprawdź go jeszcze przed rozmową. W innym przypadku, poproś o przedmiotowy numer podczas rozmowy. Przygotuj sobie listę pytań, które chcesz zadać sprzedającemu samochód. O co pytać przy zakupie używanego auta? Jak długo sprzedawca jeździł samochodem? Tutaj kwestia wydaje się prosta – im dłużej sprzedający jeździł danym autem, tym więcej będzie w stanie powiedzieć na jego temat. Poza tym pozwoli to zweryfikować (o ile wcześniej Ci się to nie uda), czy sprzedawca jest osoba prywatną, czy też handlarzem. Warto tutaj dodać, że zakup od osoby zajmującej się handlem używanymi samochodami wcale nie musi oznaczać gorszej, czy nieuczciwej oferty. Po prostu dobrze jest mieć świadomość, od kogo kupujemy samochód. Ilu było dotychczas właścicieli samochodu? Im mniej, tym oczywiście lepiej. Najlepszym rozwiązaniem będzie zakup pojazdu od jego pierwszego właściciela, jednak nie zawsze mamy możliwość skorzystania z takiej właśnie oferty. Co znajduje się na wyposażeniu samochodu? Dodatkowy komplet opon (zimowe/letnie), radio, gaśnica, lewarek, może dodatkowy zestaw żarówek? Wszystko to będąc na wyposażeniu pojazdu odciąży Ciebie w ewentualnym zakupie. Jeśli elementy te nie znajdują się w ofercie sprzedawcy, będzie musiał je szybko dokupić. Jaki jest stan techniczny i historia samochodu? Zadając tego rodzaju pytania, warto wyposażyć się np. w miernik lakieru i sprawdzić, czy jakieś części karoserii były dotychczas lakierowane. Poza tym zapytaj, czy sprzedający zgadza się na wizytę w warsztacie lub serwisie samochodowym w celu sprawdzania podstawowych podzespołów pojazdu. O co warto tutaj jeszcze zapytać? Z pewnością o dotychczasowe kolizje, wypadki, czy stłuczki, kiedy wymiany był rozrząd, olej i filtry, świece, czy też pasek klinowy. Poza tym dobrze jest zadać pytanie wprost dotyczące przyczyn sprzedaży i tego, co ewentualnie czeka kupującego w najbliższej przyszłości (lepiej wiedzieć, że układ hamulcowy niedomaga i trzeba będzie się tym zając w najbliższej przyszłości, niż mieć nieprzyjemną niespodziankę w tym zakresie). Czy pojazd był garażowany? Pamiętaj, że miejsce, gdzie pojazd był stawiany ma wpływ na stan jego karoserii. Czy na aucie ciążą jakieś zastawy i czy możemy pojechać na policję? W ten sposób sprawdzisz legalność samochodu i to, czy nie ciążą na nim jakieś zobowiązania wobec osób trzecich. Ile sprzedający jest w stanie opuścić na cenie i jaka będzie forma rozliczenia? Zawsze warto się targować. Może akurat Ci się poszczęści. W tym wypadku bądź jednak czujny. Zbyt szybkie i łatwe przystanie na niższą cenę może oznaczać, że sprzedający chce się pozbyć pojazdu, bo ma on np. ukryte wady.
UWAGA! Opisany w niniejszym artykule stan prawny dotyczy umów kupna – sprzedaży samochodów, które zostały zawarte przed r. (data wykrycia wady nie ma znaczenia). Jeśli kupiłeś samochód dnia r. lub później aktualny stan prawny znajdzie na W związku z ostatnim wpisem jeden z wykopowiczów zasugerował stworzenie krótkiego poradnika, który opisywałby na co – pod kątem prawnym – uważać przy kupnie samochodu. Filozofii jest tutaj niewiele i warto zapamiętać sobie kilka poniższych punktów. Ułatwią nam one dochodzenie swoich praw w sądzie, co nie musi się skończyć od razu pozwem. Dobrze umotywowane zawezwanie do próby ugodowej kosztuje przed sądem zaledwie 40 zł, a może nakłonić nieuczciwego sprzedawcę do oddania pieniędzy. Poniższe porady napisane są z pozycji kupującego. 1. Strony umowy Zwróć uwagę, z kim podpisujesz umowę. Istnieje inny reżim prawny dla umowy zawartej pomiędzy komisem, a osobą fizyczną, a inny dla umowy zawartej pomiędzy dwiema osobami fizycznymi nieprowadzącymi działalności gospodarczej. W drugim wypadku dysponujemy wyłącznie uprawnieniami z tytułu rękojmi. W pierwszym natomiast będziemy traktowani jak konsument (przysługują nam roszczenia wynikające z niezgodności towaru z umową). Lepiej jest podpisać umowę z komisem, ponieważ nasze uprawnienia są wtedy szersze. Na uwagę zasługuje praktyka komisów, które podtykają nam umowy podpisane in blanco przez osoby fizyczne będące właścicielami pojazdów. Komisy robią to w celu ominięcia poniższych przepisów o sprzedaży konsumenckiej. Kodeks cywilny Art. 770 [Rękojmia]Komisant nie ponosi odpowiedzialności za ukryte wady fizyczne rzeczy, jak również za jej wady prawne, jeżeli przed zawarciem umowy podał to do wiadomości kupującego. Jednakże wyłączenie odpowiedzialności nie dotyczy wad rzeczy, o których komisant wiedział lub z łatwością mógł się dowiedzieć. Art. 770 ze zn. 1 [Odesłanie]Do umowy sprzedaży rzeczy ruchomej, zawartej przez komisanta z osobą fizyczną, która nabywa rzecz w celu niezwiązanym z jej działalnością gospodarczą ani zawodową, stosuje się przepisy o sprzedaży konsumenckiej. Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie kodeksu cywilnego Art. 4 [Zgodność z umową towaru konsumpcyjnego] 1. Sprzedawca odpowiada wobec kupującego, jeżeli towar konsumpcyjny w chwili jego wydania jest niezgodny z umową; w przypadku stwierdzenia niezgodności przed upływem sześciu miesięcy od wydania towaru domniemywa się, że istniała ona w chwili wydania. 2. W przypadku indywidualnego uzgadniania właściwości towaru konsumpcyjnego domniemywa się, że jest on zgodny z umową, jeżeli odpowiada podanemu przez sprzedawcę opisowi (…), a także gdy nadaje się do celu określonego przez kupującego przy zawarciu umowy(…). (…) Art. 7 [Wiadome niezgodności] Sprzedawca nie odpowiada za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową, gdy kupujący w chwili zawarcia umowy o tej niezgodności wiedział lub, oceniając rozsądnie, powinien był wiedzieć. (…) Jeśli więc kupiliśmy pojazd jako konsument (od przedsiębiorcy na nasze prywatne potrzeby) to naszych uprawnień należy szukać poza Kodeksem cywilnym. Z kolei jeśli kupiliśmy pojazd jako przedsiębiorca lub jako osoba fizyczna na własne potrzeby od innej osoby fizycznej, to zastosowanie znajdą przepisy Kodeksu cywilnego o rękojmi. W takim przypadku należy uważać, aby w umowie nie znalazło się postanowienie wyłączające rękojmię. 2. Środki dowodowe Sąd nie przeprowadzi za nas postępowania dowodowego. Jedynym przypadkiem, gdy nie trzeba się trudzić są domniemania prawne. Jeśli w przepisie przewidziano domniemanie, to nie trzeba nic wykazywać. Jeśli zaś go nie ma to obowiązuje ogólna reguła, zgodnie z którą ciężar dowodu spoczywa na osobie, która wywodzi z niego dla siebie skutki prawne. Tak więc przed kupnem wydrukuj ogłoszenie, które znalazłeś w internecie. Ogłoszenia na są – zgodnie z ich regulaminem – ofertami sprzedaży, a nie reklamami jak próbują później udowadniać sprzedawcy. Kolejna rzecz to zeznania świadków. Nigdy nie kupuj samochodu sam. Dwójka znajomych w sądzie zawsze pomoże, przy czym pamiętaj, że najlepsze są dokumenty prywatne (ogłoszenie, umowa, e-maile). Jeśli obawiasz się oszustwa możesz zdecydować się na nagranie sprzedawcy. Nie pochwalam takiej metody, ale jeśli nie masz ogłoszenia (pojechałeś prosto na giełdę) i nie wziąłeś swojego wzoru umowy (lub sprzedający żąda podpisania jego wzoru) to lepiej mieć wyrzuty sumienia i nagranie, niż być kilkanaście tysięcy w plecy po wyroku sądu. Najlepszym wyjściem jest przygotowanie własnego wzorca umowy, w którym znajdzie się następujące postanowienie: „Sprzedający informuje o następującym stanie technicznym samochodu: [np. bezwypadkowy, przebieg 150000 km]”. Przed sądem będzie to istotny dowód. Kolejne dowody to wydruki e-maili, czy też smsów. Niezwłocznie po stwierdzeniu wady ukrytej samochodu skontaktuj się ze sprzedającym tak, abyś mógł udokumentować waszą rozmowę. Jeśli będziesz dzwonił rób to przy kimś lub nagraj ją. Sprzedawca często wtedy coś chlapnie co będzie można wykorzystać w sądzie. Nie miej skrupułów, jeśli już wiesz, że zostałeś oszukany. Ważne są również okoliczności faktyczne sprawy. Odstąpienie od umowy niezwłocznie po zakupie albo niezwłocznie po przeprowadzeniu badania diagnostycznego, również będzie świadczyło na naszą korzyść. 3. Postanowienia umowy Zawarcie w umowie postanowień w stylu „kupujący zapoznał się ze stanem technicznym pojazdu” albo „kupujący został poinformowany o wadach pojazdu” nie eliminuje możliwości dochodzenia swoich praw. Wystarczy wtedy stwierdzić, że zostaliśmy zaznajomieni ze stanem technicznym pojazdu w zakresie w jakim poinformował nas o nim sprzedawca, a następnie wskazać ten zakres i dowody poświadczające tę okoliczność (ogłoszenie, zeznania świadków itd.). W przypadku, gdy transakcja odbywa się pomiędzy osobami fizycznymi, nie zgadzaj się na zapisy, które mówiłyby cokolwiek o zakresie rękojmi. Prawdopodobnie mają one na celu ograniczenie lub wyłączenie jej zastosowania. Jeśli jednak podpisaliśmy umowę ograniczającą rękojmię to nadal możemy dowodzić, że sprzedawca zataił wadę. Art. 558. § 1. Strony mogą odpowiedzialność z tytułu rękojmi rozszerzyć, ograniczyć lub wyłączyć. Jednakże w umowach z udziałem konsumentów ograniczenie lub wyłączenie odpowiedzialności z tytułu rękojmi jest dopuszczalne tylko w wypadkach określonych w przepisach szczególnych. § 2. Wyłączenie lub ograniczenie odpowiedzialności z tytułu rękojmi jest bezskuteczne, jeżeli sprzedawca zataił podstępnie wadę przed kupującym. Jeśli natomiast w umowie znajdzie się postanowienie wskazujące szczegółowo na konkretne wady lub stan konkretnych podzespołów to w zakresie tych wad nie będziemy mogli skorzystać z rękojmi, ponieważ sprzedawca będzie mógł wykazać, że zostaliśmy o wadzie poinformowani. Ogólne informacje o rękojmi znajdują się w poprzednim artykule. Natomiast w najbliższym czasie postaram się również stworzyć kompleksowy poradnik opisujący procedurę odstąpienia od umowy i złożenia pozwu, tak aby nawet bez pomocy prawnika (do której oczywiście zachęcam 😉 ) móc samodzielnie zmusić nieuczciwego sprzedawcę do zwrotu pieniędzy. Zapraszam również do polubienia strony, tak żeby być na bieżąco z najbliższymi artykułami. Proszę też o pytania, żebym w przyszłości mógł stworzyć kompletne FAQ dla osób kupujących używane samochody. Poradnik. Co zrobić po kupnie samochodu z wadami (klik) Źródło obrazu: Pixabay. Licencja: Domena publiczna.
o co pytać przy kupnie auta